Kameralnie z Robertem Janowskim
Podczas sobotniego występu w Gminnym Centrum Kultury i Promocji w Kobylnicy Robert Janowski pokazał, to co najlepsze w polskiej muzyce rozrywkowej. Kameralny recital w wersji akustycznej uwodnił, że nie trzeba grać głośno, aby przykuć uwagę odbiorców.
Robert Janowski to niekwestionowana osobowość rodzimego show-biznesu. Przez ponad dwie dekady prowadził najpopularniejszy polski teleturniej muzyczny "Jaka to melodia", w którym często sam chwytał za mikrofon. Jak się okazuje, bez problemu odnajduje się także na scenie, gdzie "na żywo" potrafi potwierdzić swoje umiejętności wokalne. Wielu twierdzi, że wersja unplugged jest prawdziwym testem umiejętności artysty, a jeśli tak to Robert Janowski zdał go celująco.
Od początku recitalu było widać, że Robert Janowski doskonale czuje się w formule akustycznej, porzucając wszystkie dźwiękowe "ozdobniki" na rzecz wyrafinowanej prostoty. Już po pierwszych trzech krokach po wejściu na scenę złapał kontakt z publicznością, którą szybko wciągnął w swój występ. Repertuar obfitował w poetyckie i niepowtarzalne kompozycje podkreślające kameralny i nastrojowy charakter koncertu. Wśród wybranych piosenek pojawiły się utwory Oddziału Zamkniętego i Perfectu, które w wersji unplugged nabrały zupełnie nowego brzmienia. Robert Janowski przypomniał publiczności również twórczość Seweryna Krajewskiego, a między kolejne utwory zgrabnie wplatał śmieszne i ciekawe anegdoty z życia prywatnego.
Widownia była na tyle usatysfakcjonowana blisko półtoragodzinnym recitalem, że przez dłuższy czas nie pozwoliła artyście opuścić Sali Teatralnej. Po występie Robert Janowski pojawił się we foyer GCKiP , gdzie rozdawał autografy i pozował do zdjęć z fanami.
