600 lat Wrzącej
Życie przeplata się z historią, historia z życiem. We wsi Wrząca ta historia trwa już 600 lat, dlatego Rada Sołecka, Koło Gospodyń Wiejskich i Wiejski Dom Kultury postanowiły uczcić to wydarzenie w sposób szczególny. 20 i 21 czerwca w ramach obchodu „Dni Wrzącej” przygotowany został cykl imprez, którego zwieńczeniem był rajd rowerowy po okolicy oraz festyn dla dzieci z Wrzącej i okolicznych wiosek.
Historia wsi sięga zamierzchłych czasów. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z początku XV w. Dawniej znajdowały się tu dwa dobra rycerskie. Do XVI w. Wrząca była miejscowością lenną. W XVI w. właścicielem Wrzącej został von Bellow, w XVII w. należała do von Puttkamera i von Krockowa, w 1705r. majątek posiadał Jürgen Dawid von Kamecke, w 1742r. nabyła go rodzina von Schiebelstein, w 1773r. w posiadanie całego majątku wszedł Heinrich Joachim Reinhold von Krockow, od 1811r. właścicielem był Christian Eggert Neuman, a folwark był dzierżawiony. Roku 1861 dobra kupił Heinrich Freichel. Ostatnim właścicielem wsi był Heinrich von Puttkamer. Dziś Wrząca jest wsią sołecką liczącą 497 mieszkańców. We wsi działa prężnie Ochotnicza Straż Pożarna, Wiejski Dom Kultury i biblioteka. Oficjalne uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się odsłonięciem przez Wójta Gminy Kobylnica Leszka Kulińskiego w obecności licznie przybyłych mieszkańców tablicy upamiętniającej 600 lecie lokalizacji wsi. Tablicę poświęcił proboszcz miejscowej parafii ks. Krzysztof Łachut. Wcześniej na boisku sportowym odbyły się rozgrywki sportowe. Odbył się między innymi bieg pokoleń oraz turnieje w badmintona i piłkę siatkową. - „Dni Wrzącej udały się znakomicie, ale to zasługa całej wsi. Wszyscy włączyli się w przygotowania - mówi instruktor GOK pani Barbara Jęchorek. - Zanim jednak doszło do wspólnej zabawy, mieszkańcy zadbali o upamiętnienie tak doniosłej rocznicy. Część artystyczną przygotowały dzieci oraz członkinie tutejszego Koła Gospodyń Wiejskich. Wszystkie występy nagrodzone były wielkimi brawami, jednak najwięcej ich zebrały panie z koła gospodyń, które w oryginalnych strojach przedstawiły legendę o powstaniu wsi. Scenariusze do tych przedstawień napisała Halina Święch. Niezwykle ciekawie i smacznie prezentował się stół z dawnym staropolskim jadłem. Można było posilić się kraszonymi ziemniakami, kwaśnym mlekiem, pierogami z tarcicą, kapustą z grzybami, z serem, żurkiem staropolskim, twarożkiem własnego wyrobu, swojską kiełbaską, drożdżówką z miodem i popić to wszystko zbożową kawą oraz wznieść toast za pomyślność wsi i jej mieszkańców nalewką o harmonijnym, niepowtarzalnym staropolskim smaku i aromacie, sporządzoną według przepisu jednego z naszych mieszkańców Wszystkim dziękuję za pomoc w organizacji tej imprezy, a szczególnie koleżankom z KGW ( Kindze Trejdzie, Magdzie Pilśniak, Żanecie Jaworskiej, Agnieszce Janusz, Ewie Pacak, Roksanie Mazurek, Ewie Zielonce, Basi Nitsche, Ewelinie Kaczmarczyk), Adamowi Nowodworskiemu, Emilowi Górzyńskiemu, Darii Ujmie, Ewelinie i Paulinie Górzyńskim, Państwu Wilkosom oraz kolegom z OSP - mówiła dalej pani Barbara. Mieszkańcy przy ognisku i wesołej muzyce doskonale bawili się do rana.
TW
































